RSS
poniedziałek, 07 marca 2016
No i tak... Idę i idę tą swoją drogą, powolutku, pomalutku... Jakoś to idzie. Spokojnie. Wreszcie spokojnie.
poniedziałek, 21 grudnia 2015

Wiem, wiem obiecałam...

Dużo się działo.

Trochę załamania  w tym wszystkim...

Znów fuck up związkowy... ale to już jakiś czas temu.

Kiedy już nie czujesz, że kochasz, czujesz się jakoś dziwnie. Widzisz jak druga osoba się stara i myślisz o tym, że to i tak nic nie zmieni...

Przestań.

Nie rób tego.

Nie osaczaj mnie swoim uczuciem...

W końcu decydujesz się powiedzieć... i dostajesz w twarz pięścią wyrzutów i oskarżeń.

Nie tylko tym.

Chyba pierwszy raz czuję się dobrze sama.

Nie tęsknię.

Nie szaleję.

Nie szukam.

Skupiam się na tym co mam.

Wreszcie jest spokój...

Mi na razie wystarczy kubek z herbatą...12191784_984803594912452_6890867586661957658_n

 

 

 

piątek, 09 października 2015

Przeprowadzka w toku.

Wszyscy troje przecieramy szlaki mieszkania razem. Mieszkania z dwoma psami. Badania zależności jakie istnieją między nami.

mmm

Jak na razie jest dobrze. Może nie idealnie, ale dobrze.

Dostosowujemy się do siebie, do swoich nawyków, gustów, rytmów dnia.

Trochę się denerwuję, co niestety skutkuje powrotem do dawnych nawyków.

Czuję się zmęczona.

Zmęczona objawami, ale ciągle szczęśliwa...

15:19, lenauke
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 05 października 2015

 

Plasterzeszczcia2

Miniony tydzień to wiele dobrych chwil.

Sprzedany samochód (wreszcie!), wynajęte mieszkanie (po 2 miesiącach szukania, wreszcie znalezione wspaniałe miejsce).

Może trochę niewyspana, może trochę zakatarzona, ale wreszcie jest ok.

Zaczyna się we mnie jakby tlić iskierka nadziei na to, że może być dobrze, że nie muszę zawsze dostawać od życia po dupie.

W tej chwili jestem pełna nadziei na lepsze jutro.

Co najdziwniejsze jestem spokojna.

Nie czuję w sobie rozedrgania, do którego tak się przyzwyczaiłam przez ostatnie lata.

Wygląda na to, że warstwy skalne moich uczuć, wreszcie się ze sobą zgrały i nie będą mi robić niespodzianek w postaci nagłych trzęsień ziemi.

To dziwne uczucie, ale przyjemne.

Przyjemnie jest mówić, o tym, co się myśli i czuje, bez krytyki i negatywnych konsekwencji.

Przyjemnie jest się dogadywać.

Przyjemnie jest, kiedy mimo różnicy poglądów szanujemy swoje zdanie, i żadne z nas nie próbuje przekonać drugiego, że jego punkt widzenia jest lepszy.

Naprawdę jest przyjemnie...

 

 

16:08, lenauke
Link Komentarze (3) »
piątek, 25 września 2015

Zabawa w kotka i myszkę trwa dalej.

Show must go on.

Jest dobrze.

Nawet bardzo dobrze.

Ale ja oczywiście nieustannie szukam swojego kota. Czekam na niego. Boję się, że zaraz przyjdzie i znów złapie mnie w swoje szpony, ale czy tym razem ucieknę?

Ucieknę.

Jak zawsze.

Ucieknę, bo mam w okół siebie ludzi, którzy mnie kochają, wspierają i rozumieją. Ludzi, którzy mnie nie oceniają, którzy wiedzą, że to nie jest takie proste.

Oczywiście, ten drugi typ też jest obok. Typ ludzi, którzy mówią "inni mają gorzej", "weź się za siebie" i "roztkliwiasz się nad sobą". Trudno. Tacy też są. Nic na to nie poradzę.

Na szczęście tych, którzy są ze mną, którzy są dla mnie i którzy rozumieją jest więcej, a ich zdanie liczy się dla mnie bardziej.

Dziękuję Wam wszystkim.

Dziękuję mojej wspaniałej przyjaciółce na którą mogłam liczyć zawsze i która mimo swoich trudności przyjmowała mnie zawsze z otwartymi rękami.

Dziękuję kochanej teściowej, która stała po mojej stronie i która wciąż jest moją przyjaciółką.

Dziękuję mamie, bo stara się rozumieć. Bo mimo tego, że wie ile mam do niej żalów i pretensji z każdym dniem staje się mi coraz bliższa.

No i dziękuję moim "nowym nabytkowi" Wojtkowi... bo wiem, że dasz radę...

http://foch.pl/foch/1,132260,18902742,depresja-i-ja-slow-kilka-o-zyciu-z-choroba.html

13:24, lenauke
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6