Blog > Komentarze do wpisu

Here I go again

No i tak... Idę i idę tą swoją drogą, powolutku, pomalutku... Jakoś to idzie. Spokojnie. Wreszcie spokojnie.

Wiem, obiecywałam.

Tak to z moimi obietnicami.

Szczególnie tymi dawanymi sobie.

Dzieje się dużo. Na spokojnie, ale dużo.

Grunt, że jakoś tak wyszło, że wreszcie wyszłam z tego dołu beznadziejnej samooceny.

Wreszcie o siebie zadbałam.

Tak naprawdę, nie tylko w krótkim zrywie.

I jest mi z tym coraz lepiej.

Może wreszcie skończył się okres beznadziejnej stagnacji i wracam do żywych?

Zaczynam jakby lubić siebie, może jeszcze tylko troszkę, ale to już coś.

I wreszcie nie jest to zasługą osoby trzeciej i tego co mi mówi, tylko moją własną oceną siebie.

Fajnie jest lubić siebie.

A jeszcze fajniej iść sobie swoją drogą.

Może i samotnie, ale za to nikt mi nie przeszkadza w rozmyślaniu i cieszeniu się chwilą...

A i przyjdzie czas, że moja droga złączy się z czyjąś...

poniedziałek, 07 marca 2016, lenauke

Polecane wpisy

  • Przecieranie szlaków

    Przeprowadzka w toku. Wszyscy troje przecieramy szlaki mieszkania razem. Mieszkania z dwoma psami. Badania zależności jakie istnieją między nami. Jak na razie j

  • Plaster ze szczęścia

    Miniony tydzień to wiele dobrych chwil. Sprzedany samochód (wreszcie!), wynajęte mieszkanie (po 2 miesiącach szukania, wreszcie znalezione wspaniałe miejsce). M

  • W kotka i myszkę

    Zabawa w kotka i myszkę trwa dalej. Show must go on. Jest dobrze. Nawet bardzo dobrze. Ale ja oczywiście nieustannie szukam swojego kota. Czekam na niego. Boję

  • Pomieszanie z poplątaniem

    Za dużo wszystkiego naraz. Nie mogę uporządkować myśli, chaos i natłok w mojej głowie przerasta ludzkie pojęcie. A do tego muszę funkcjonować tak, jakbym była c

  • Singielka

      Pewnie się powtórzę, ale kurewsko lubię moje życie. Lubię moje samotnie spędzone wieczory przy książce lub serialu. Lubię imprezy do rana bez tłumaczenia